Sitemap
  • W nowym badaniu naukowcy przeanalizowali ponad 20 000 badań klinicznych, aby ustalić, czy zgłosili dane dotyczące rasy lub pochodzenia etnicznego.
  • Badacze przyjrzeli się również, czy uczestnicy badań byli reprezentatywni dla populacji Stanów Zjednoczonych.
  • Naukowcy odkryli, że ponad połowa badań klinicznych nie zawierała danych dotyczących rasy lub pochodzenia etnicznego, a zrekrutowani uczestnicy badania generalnie nie byli reprezentatywni.

Badania kliniczne służą do określenia, czy nowe terapie są bezpieczne i skuteczne.Jeśli jednak badania kliniczne nie są zróżnicowane, mogą nie być w stanie dokładnie przewidzieć, jak dobrze zadziałają terapie – często ze szkodą dla społeczności zmarginalizowanych.

Nowe badanie pokazuje, że należy wykonać znacznie więcej pracy, aby zapewnić, że raportowanie i reprezentacja rasy i pochodzenia etnicznego jest sprawiedliwe w badaniach klinicznych.

Badanie ukazało się w czasopiśmie Lancet Regional Health —The Americas.

Ponad 20 000 prób

Naukowcy przeanalizowali dane z 20 692 badań prowadzonych w Stanach Zjednoczonych w latach 2000-2020, w tym badania niepublikowane.Badania te reprezentowały około 4,7 miliona uczestników.

Naukowcy odkryli, że raportowanie danych dotyczących rasy i pochodzenia etnicznego było słabe.Chociaż w ostatnich latach poprawiło się, naukowcy opisują to jako „niski słupek”, biorąc pod uwagę niski poziom zgłaszania na początku.

Podobnie naukowcy odkryli, że reprezentacja osób zmarginalizowanych ze względu na ich rasę lub pochodzenie etniczne nadal jest słaba, ale wykazuje pewne oznaki powolnej poprawy.Tylko 43% badań zawierało dane dotyczące rasy lub pochodzenia etnicznego.

Tam, gdzie zgłaszano dane, naukowcy odkryli, że zmarginalizowane grupy traktowane jako całość – w tym, dla badaczy, osoby czarnoskóre, Latynosi/Latynosi, Azjaci, Indianie i „Inni/Multi” – były niedoreprezentowane.

Naukowcy odkryli, że szczególnie niedoreprezentowani byli Latynosi, Latynosi i Azjaci.Rekrutacja osób rasy czarnej nie była poniżej statystycznej reprezentacji w populacji USA — jednak w około 21% badań nie zgłoszono żadnych czarnych uczestników.

Natomiast biali byli nadreprezentowani w porównaniu z informacjami ze spisu powszechnego w USA.

Badanie „przełomowe”

Medical News Today rozmawiał z dr.Nadine J.Barrett, dyrektor Centre for Equity in Research w Duke Clinical Translational Science Institute.Dr.Barrett nie był zaangażowany w badanie.

„Z historycznego punktu widzenia priorytetowe traktowanie różnych ras i etnicznych rejestracji i zatrzymywania w badaniach klinicznych było ponure i jak zauważono w tym przełomowym badaniu, jest ono kontynuowane, a tylko 43% badań podaje dane dotyczące rasy i pochodzenia etnicznego”.

- Dr.Barretta

„Chociaż fundatorzy mogą zażądać tych danych jako prognoz w ramach wniosków o dotacje, pozostaje minimalna odpowiedzialność, znaczące działania następcze lub konsekwencje dla badań, które nie spełniają celów naliczania, takich jak przeglądy lub wymagania dotyczące opracowania planu osiągnięcia sprawiedliwej i włączającej rejestracji”.

„Kwestie te mają znaczący wpływ, zwłaszcza gdy w wielu przypadkach niedostatecznie reprezentowane rasy i grupy etniczne, które są najbardziej obciążone chorobą, nie są reprezentowane w badaniach klinicznych, co dodatkowo przyczynia się do dysproporcji i nierówności zdrowotnych” – powiedział dr.Barretta.

Historyczny wyzysk i rasizm

Według dr.Anna Zamora-Kapoor — łącznik ze społecznością Health Equity Research Center na Washington State University — kluczowym czynnikiem wpływającym na słabą sprawozdawczość i reprezentację są historycznie nieetyczne praktyki badawcze.Dr.Zamora-Kapoor nie brała udziału w badaniu.

„Badania naukowe, takie jakStudium Tuskegee dotyczące kiły, spowodował niepotrzebne szkody i oszustwa wśród mniejszości.Pomimo utworzenia Institutional Review Boards, mniejszości są bardziej sceptycznie nastawione do badań naukowych niż nie-latynoscy biali” – powiedział dr.Zamora-Kapoor.

Dr.Airín D.Martínez — adiunkt w dziedzinie polityki zdrowotnej i zarządzania na Uniwersytecie Massachusetts-Amherst — zgodził się, dodając, że było również wiele innych przypadków historycznego wykorzystywania biomedycznego osób zmarginalizowanych.Dr.Martínez również nie był zaangażowany w badanie.

„Ponadto, wielu ludzi kolorowych w USA nie ufa systemowi opieki zdrowotnej, nie tylko z powodu tej historii, ale z powodu niższej jakości opieki udzielanej pacjentom rasy innej niż biała w Stanach Zjednoczonych” – powiedział dr.Martínez.

Dr.Martínez powiedział również, że często naukowcy nie wyjaśniają, dlaczego włączenie danych dotyczących rasy lub pochodzenia etnicznego może być ważne dla interpretacji ich wyników.

„Większość badaczy nadal konceptualizuje i operacjonalizuje rasę jako konstrukt biologiczny, gdy jest to konstrukt polityczny stworzony w celu tworzenia różnic i dystrybucji praw, uznania i zasobów z dala od nie-białych ludzi w tworzeniu i kontynuacji Stanów Zjednoczonych”.

- Dr.Targowiskoínez

„Niemniej konsekwencje rasizmu wywołują materialne, psychospołeczne, fizyczne i fizjologiczne skutki, które niekorzystnie wpływają na życie i zdrowie mniejszości rasowych i etnicznych”.

Dr.Martínez zwrócił również uwagę na brak głównych badaczy w badaniach klinicznych z marginalizowanymi grupami rasowymi lub etnicznymi jako czynnik.

„Reprezentacja jest tak samo ważna po stronie naukowców, jak i uczestników badań. My – w tym ja – wnosimy różne perspektywy do badań opartych zarówno na naszym szkoleniu naukowym, jak i naszych żywych doświadczeniach” – powiedział dr.Martínez.

Potrzebne zmiany

Dr.Brandon E.Turner, rezydentka radioterapii onkologicznej w Massachusetts General Hospital/Brigham and Women’s Hospital w Bostonie, MA, jest wiodącym i korespondentem nowego badania.W rozmowie z MNT powiedział:

„Kiedy zaufanie jest częścią problemu, koncentracja na partnerstwie z organizacjami, aby pomóc w budowaniu tego zaufania, może być skuteczna (na przykład niektórzy badacze pracują z lokalnymi grupami kościelnymi).”

„Nawiązanie długoterminowej relacji jest tutaj kluczowe — uczestnicy, którzy są już sceptyczni, prawdopodobnie nie będą udobruchani przez strategie przelotów nocą, które przychodzą i wychodzą”.

Inną przydatną strategią jest „wykorzystywanie technologii do działań informacyjnych, w tym narzędzi takich jak automatyczne przypomnienia tekstowe i innych platform technologicznych, które ułatwiają pracę nad integracją”.

Dr.Gaurav Dave — profesor nadzwyczajny z Wydziału Medycyny Ogólnej i Epidemiologii Klinicznej na Uniwersytecie Północnej Karoliny w Chapel Hill School of Medicine, który nie był zaangażowany w badanie — powiedział MNT, że przyjęcie podejścia zorientowanego na pacjenta w badaniach klinicznych może pomóc zmienić rzeczy na lepsze.

„Skoncentrowanie się na pacjencie ma fundamentalne znaczenie, a podejmowanie decyzji dotyczących rozwoju badań klinicznych na poziomie sponsora i badacza powinno rozpocząć się od kontekstualizacji różnorodności, włączenia i równości w ich praktyce”.

„Bez bezpośredniego zaangażowania niedostatecznie reprezentowanych społeczności jako doradców lub adwokatów podczas procesu opracowywania prób, w szczególności tworzenia planów rekrutacji i zatrzymania, wysiłki mające na celu zwiększenie udziału niedostatecznie reprezentowanych grup mają mniejsze szanse powodzenia” – powiedział dr.Dave.

Znaczenie organów finansujących

Dr.Dave dodał również, że różnorodność, równość i integracja muszą być uwzględniane we wnioskach do badań klinicznych i być centralnym elementem finansowania oferowanego przez agencje federalne.

Dr.Martínez zgodził się. „Idealnie byłoby mieć agencje rządowe, które finansują lub oceniają badania kliniczne, aby zapewnić zróżnicowaną reprezentację”.

„Należy również przyznać pierwszeństwo aplikacjom National Institutes of Health lub US Food and Drug Administration, które testowałyby lek, interwencję lub technologię, która odnosi się do nierówności zdrowotnych w historycznie marginalizowanej grupie rasowej i etnicznej”.

Dr.Martínez

„Ponadto aplikacje te powinny być oceniane pod kątem tego, w jaki sposób obejmują godnych zaufania partnerów społecznościowych, którzy mogą ułatwić projektowanie badań, rekrutację, monitorowanie i zatrzymywanie uczestników” – powiedział dr.Martínez.

Dr.Turner podziela podobne odczucia. „Zbieranie danych i raportowanie jest najłatwiejsze [do naprawienia] i szczerze mówiąc, gdyby wymagały tego organy finansujące i organizacje wydawnicze, problem zostałby rozwiązany bardzo szybko w przypadku większości prób”.

„Przykładowym precedensem w tym zakresie był ruch w 2005 r. ICMJE (Międzynarodowy Komitet Redaktorów Czasopism Medycznych), który wymagał rejestracji badań w repozytorium badań klinicznych w celu rozważenia ich publikacji”Dr.dodał Turner.

Dla dr.Barrett, „istotne jest, aby obok odpowiedzialności konieczne było zapewnienie programów szkoleniowych i zasobów w celu wspierania finansowanych organizacji, organizacji prowadzących badania kontraktowe oraz zespołów badawczych w przemyśle i nauce, aby skutecznie rejestrować i zatrzymywać niedostatecznie reprezentowane grupy rasowe i etniczne w badaniach”.

Wszystkie kategorie: Blog